środa, 20 listopada 2013

Bakłażan faszerowany quinoa i szpinakiem



Wariacji z bakłażanem ciąg dalszy. Tym razem bakłażan faszerowany quinoa i szpinakiem, zapiekany pod mozzarellą. Pełnowartościowe, zdrowe i odżywcze danie. Bogate jest w białko ( w tym roślinne) potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk, miedź, mangan,foliany witaminy: A, E, C, niacynę oraz witaminy z grupy B. Idealne na jesienny obiad lub kolację.
Polecam Wam gorąco!



SKŁADNIKI na 1 porcję:
1 duży bakłażan
1 op. świeżego szpinaku (ok. 150g)
4 pomidory suszone w oleju
1/2 kulki mozzarelli
50 g quinoa.
sól, pieprz, czosnek, ulubione zioła


Quinoa ugotuj w lekko osolonej wodzie w proporcji 1:2.
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia.
Bakłażana przekrój w poprzek, umieść na blaszce i wstaw do piekarnika na ok. 20 minut - jeśli jest duży ok. 25 minut. Przestudź.
Z upieczonego bakłażana delikatnie wydrąż miąższ - uważaj by nie uszkodzić skórki. Miąższ posiekaj. Pomidory pokrój na mniejsze kawałki. Do garnka wrzuć pokrojonego bakłażana, ugotowaną kaszę, pomidory i szpinak. Podgrzewaj cały czas mieszając do czasu, aż szpinak "zwiędnie". Nadzienie dopraw do smaku.
Wydrążone połówki bakłażana napełnij farszem, połóż plasterki mozzarelli i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10 minut.
Podawaj gorące.

Smacznego :)


1 porcja zawiera średnio:

energia: 368 kcal
białko: 21 g
węglowodany: 37 g
błonnik: 14,6 g
tłuszcze: 12,5 g

7 komentarzy:

  1. Ohhh jakie smakołyki <3
    lubieessc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu po obejrzeniu przepisu, oczywiscie robilam dzisiaj . Aniu! Wysmienite danie! Smakowalo wspaniale Podziekowania sklada Tobie Wojtek i Kasia oraz Jasiu no i ja, bo tyle nas bylo do tego dania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Buziale dla wszystkich.

      Usuń
  3. Dziś miałam na obiad. Zamiast quinoa dałam kaszę jaglaną. Było pyszne. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zamienilam quinoe na kuskus i dodalam kminu rzymskiego i wyszlo tak genialne, ze jem raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń